Bez ściemy
Mimo że interesuje mnie głównie muzyka (co zresztą wyraźnie dałem do zrozumienia na niniejszym blogu), nie oznacza to wcale, że jestem zapatrzonym w siebie świrem. Tak jak u większości z was, moje życie jest bardzo dynamiczne – jednym słowem „się dzieje”.
Nie mam na myśli ciągłych imprez, litrów wypijanego alkoholu czy szalonego, przygodnego seksu. Choć pewnie wielu moich kolegów jak i internautów odwiedzających tą witrynę, przed oczami ma słynne hasło „sex, drugs & rock'n'roll”, to w gruncie rzeczy jestem zwyczajnym facetem. Wizerunek muzyka obarczony jest takim a nie innym stereotypem... sam tego nie zmienię. Mimo wszystko mój dzień i moje życie wyglądają podobnie jak każdego z was. Wstaję rano, myję zęby, jem śniadanie, gram 2-3 godzinki, spotkanie z dziewczyną, kolacja, wspólny film, sen... Co w tym niezwykłego? Od pewnego czasu moją pasją są, oprócz muzyki, gry samochodowe i seriale grozy. Uwielbiam też edukacyjne gry dla dzieci, jazdę na rowerze i kolorowanki. Tak, wiem – facet w moim wieku bawi się w ten sposób – co najmniej dziwne. A ja wam mówię, że to prawda. Żadnej ściemy! I gdzie tu czas na sex & drugs? ;-)
10.08.2010. 13:43