Miejscówka

firany?Siemka! Dzisiaj będzie mniej muzycznie, ale też trochę o lansie. Lans to ważna sprawa, bo w końcu jak cię widzą, tak cię piszą, a ludzie lubią oglądać, oj lubią.. Nie tylko zresztą samego człowieka (chociaż tutaj sporo detali ma znaczenie, bo gdyby tak nie było, to czy korzystałbym z takich usług jak chociażby wybielanie zębów poznań?), wiadomo wygląd jest ważny, ale ogromne znaczenia ma też otoczenia, miejscówka. Jeśli mieszkasz w szarym bloku, twoje mieszkanie umeblowane jest prlowskimi segmentami, okna zdobią jakieś dziergane przez spółdzielnię inwalidów firany, a na ścianach masz wyszywane przez babcię makatki to ... to po prostu szkoda słów. Przyznam szczerze nie wytrzymałbym w takiej miejscówce nawet chwili. Jest jednak całkiem prosty sposób żeby zmienić oblicze swojego domu. I wcale nie wymaga dużej kasy – a to się liczy, bardzo liczy – w końcu jeśli można mieć parę groszy więcej w kieszeni i nie korzysta się z takiej okazji to prostu jest się głupim. I już. O czym mówię? O takim cudzie, co się zwie naklejki ścienne. Prosta, banalnie łatwa sprawa, a daje mega efekt. Ilość wzorów ogromna, cena malutka, cały montaż trwa chwilę i równie łatwo – w razie w – daje się je zdjąć. Jeśli zaś nie pasuje nam to, co oferuje sprzedawca, to po prostu zamawiamy sobie własny wzór i już. Możemy nimi ozdobić wszystko – od mebli, przez ściany, po sprzęty. Osobiście zamówiłem sobie już chyba z kilkadziesiąt i przyznam, to uzależnia, ale za to moje domiszcze wygląda tak jak ja – więcej niż dobrze! I to biega przecież, nie?

18.08.2010. 14:24