Robaku, wypad!

Mimo że na co dzień staram się nie przeklinać, to #$^ mnie strzela Panowie i Panie. Wyobraźcie sobie, że mój komputer „złapał” jakiegoś zafajdanego wirusa. Motyla noga!
gry strzelanki
Włączam wczoraj kompa, chciałem sobie pograć w jakieś gry strzelanki, platformówki, strategie... no, ostatecznie nawet w gry samochodowe – byle tylko w coś zagrać, bo od tej muzyki łeb mi już pęka. No więc włączam, loading... loading... i bum... „fatal error”, a za chwile antywirus wyskoczył z komunikatem, że znalazł niebezpieczne oprogramowanie. Jakie szczęście, że wczoraj zrobiłem update bazy. Uff. Najgorsze jest jednak to, że wraz ze wspomnianymi aplikacjami wirus zajął też gry dla dzieci, jakie miałem nagrać dla syna mojego ziomka. No cóż – życie. Zastanawiam się tylko skąd to cholerstwo wzięło się w moim kompie? Hmm... a może złapałem jakiegoś syfa na tych stronach z gołymi laskami? Ktoś tam kiedyś śpiewał, żeby nie ufać nigdy kobiecie... masakra. Dobra zmykam już, czeka mnie reinstalka systemu... już 3 w tym miesiącu. LOL

19.08.2010. 11:06